niedziela, 29 stycznia 2012

Władza może łatwo stracić zgromadzony kapitał społeczny. Może go jednak odbudować. Kiedy straci reputację, raczej się nie podniesie. I tyle w tym temacie...

Bunt nie jest żądaniem totalnej wolności, na odwrót, występuje przeciwko niej. Neguje nieograniczoną władzę, która zezwala władzy na naruszenia nienaruszalnej granicy.

- Albert Camus

21:12, agnieszka-kowarska , o przywództwie
Link Komentarze (1) »
sobota, 28 stycznia 2012
Uważam, że ogromna rzesza ludzi chce się rozwijać, tzn. kształcić się, podnosić kwalifikacje, zdobywać nowe umiejętności, usprawniać działania zawodowe, żyć lepiej (niekoniecznie łatwiej). Tymczasem firmy, z którymi są związani nie zawsze są zainteresowane rozwojem pracownika. No oczywiście organizowane są szkolenia, warsztaty, pracownicy kończą studia podyplomowe, ale... pod kątem potrzeb firmy zatrudniającej. Bo na przykład szkolenia z przywództwa zaliczają kierownicy wyższego szczebla (przywództwo dla kierowników liniowych na szkoleniach zawsze zamyka się niestety na poziomie kierowania) a przecież wpojenie zasad przywództwa jako idei usprawnia codzienne działanie i wszechstronnie rozwija wszystkich a nie tylko kierowników.
środa, 25 stycznia 2012
Cierpliwość i uczciwe podejście do sprawy zawsze popłaca. Niedawno reklamowałam zakup dziewięciodniowego pobytu w SPA. Chodziło o to, że z powodu błędu pracowników ośrodka moją rezerwację przekazano komuś innemu i w sumie postawiono mnie w niemiłej sytuacji. Zarezerwowałam czas, przeorganizowałam sobie kalendarz a tymczasem dowiedziałam się, że moja rezerwacja przepadła a tymczasem oferta, z której chciałam skorzystać ważna do końca marca. Z mojego kalendarza wynikało jednak, że zmiana terminu na marzec jest wykluczona. No i złożyłam reklamację. Poprosiła o rzecz niebywałą, czyli o możliwość skorzystania z opłaconej z ogromnym rabatem oferty... w wakacje lub zwrot pieniędzy ;)
sobota, 21 stycznia 2012
Dziś krótko i całkiem prywatnie :) Właśnie wróciłam ze studniówki mojej Dorosłej Latorośli. Miałam przyjemność obejrzeć (i sfilmować!) bardzo dobrze wykonany układ poloneza :) Moja Dorosła też oczywiście tańczyła, co mnie wzruszyło, choć nie jest łatwo mnie wzruszyć :) Popatrzyłam sobie na studniówkowiczów i tak sobie pomyślałam: jacy oni młodzi! :D Niektórzy wyglądają jeszcze jak dzieci, a już za chwilę będą musieli zacząć podejmować całkiem dorosłe decyzje. Bo na studiach nikt ich o dziecięce strachy pytać nie będzie. Może nawet niektórzy za moment lub dwa założą rodziny, zostaną ojcami i matkami, zaczną szukać pracy, wynajmować mieszkania... Dorosłość... Dlaczego młodzież tak bardzo się do niej spieszy? Dorosłość przecież nie oznacza wolności :) Dorosłość to cała masa ograniczeń :)
wtorek, 17 stycznia 2012
Do tego, czy staniesz się przywódcą możesz przyłożyć rękę lub nie. Można bowiem nim zostać wyłącznie na podstawie prototypowości (przywódca pojawia się, kiedy postrzegany jest w różnych kontekstach jako prototyp najbardziej typowych wartości istotnych z perspektywy tożsamości społecznej) lub dążąc do osiągnięcia pozycji przywódcy (zaspokaja swoją potrzebę władzy). Mówiąc inaczej, w pierwszym przypadku przywódca jest obdarzany autorytetem, w drugim samodzielnie ten autorytet buduje (nie wnikam w jaki sposób to robi). Zatem, aby uzyskać poparcie potencjalny "aktywny" przywódca musi dać jasny komunikat grupie, że jego "JA" oraz grupa, której zamierza przewodzić podziela tożsamość, a więc dowieść swojej prototypowości.
wtorek, 10 stycznia 2012
...maskowe, czyli maskarady :) Wywodzą się one z tradycji włoskich zabaw karnawałowych bardzo popularnych pod koniec średniowiecza i w renesansie. Taki typowy wenecki kostium karnawałowy (tabarro e bauta) składał się z płaszcza, kaptura i maski na twarz (na kaptur nakładano trójgraniasty kapelusz). Uczestnicy zabaw nie tylko zakładali przebranie, ale także zmieniali sposób gestykulowania, ton głosu, dialekt, słownictwo - tak aby jak najdoskonalej wcielić się w "charakter", za który byli przebrani.
niedziela, 08 stycznia 2012
Co mają ze sobą wspólnego te trzy kobiety: Elżbieta II, Justyna Kowalczyk i Margot Fonteyn? Ha! To dopiero zagadka! To kobiety, o których ostatnio sobie rozmyślam. To perfekcjonistki. Oczywiście stały się nimi kosztem życia prywatnego. Królowa imperium, królowa nart i królowa tańca. Bezapelacyjnie. Królowe i już.
piątek, 06 stycznia 2012
W dzisiejszych czasach, w których rządzi... żądza, sprzedaż i manipulacja - jaka straszna wizja świata ;) - zapomina się o zasadach czystej gry. Wykorzystywanie słabości przeciwnika jest na porządku dziennym, bo trudno mówić o współczesnym biznesie pomijając zasadę wykorzystywania nadarzających się okazji i szybkości w podejmowaniu decyzji czy działań w ogóle. Rycerskość nie jest wskazana, no chyba że ma być ona jedynie elementem autopromocji i marketingu. Co za czasy... :) Traktowanie partnera rywalizacji z szacunkiem, prowadzenie gry zgodnie z akceptowanymi przez obie strony regułami, traktowanie przegranych bez pogardy... Hm... Myślę, że ta druga zasada najczęściej jest łamana i to zarówno w kontaktach biznesowych jak i interpersonalnych. Co gorsza usprawiedliwieniem jest... przyjęta strategia działania :) No tak, w sumie brak reguł można uznać za regułę. No a sytuacje, kiedy ktoś wygrywa cudzym kosztem? Albo koszt obija się o osoby trzecie? Brrr... Znam wiele takich nieładnych przykładów...
środa, 04 stycznia 2012

Natknęłam się dziś na fejsbuku na animację do wiersza Bukowskiego: "there's a bluebird in my heart that wants to get out but I'm too tough for him, I say, stay in there, I'm not going to let anybody see you". Obejrzałam ją i przyszło mi na myśl, że każdy z nas ma w sobie takiego niebieskiego ptaka, który z jakichś powodów nie może wydostać się na zewnątrz, rozprostować skrzydeł i wzlecieć ponad drzewa. Czy to, że kochamy te swoje ptaki, dbamy o nie, jesteśmy z nimi o każdej porze dnia i nocy, czyni nas szczęśliwszymi ludźmi? Co z tego, że ptak jest piękny, skoro jego pięknem z nikim się nie dzielimy? Ptak w klatce... Jakaż wymowna metafora samotności.

Trzepocze się ptaszyna w klatce, stworzona do śpiewu, latania i cieszenia oczu swą ptasią urodą, tymczasem smutna jest tak samo jak człowiek, który ją skrywa. Hm... Kwintesencją szczęścia - jak dla mnie - jest dzielenie się. Ptaki - tęsknoty znikną, kiedy dzielenie się wyjdzie poza prosty schemat kupna - sprzedaży. A naprawdę nie trzeba dawać wiele: uśmiech, szczerość, poczucie bezpieczeństwa, chwila rozmowy, śmiech, zwykłe codzienne zainteresowanie. Proponuję zacząć od uśmiechu :) To taki magiczny sposób pokonywanie wszelkich barier. Otwórzmy klatki i wypuśćmy z nich nasze niebieskie ptaszyny, szkoda czasu na skrywanie tego, co w nas najpiękniejsze :)

22:23, agnieszka-kowarska , antropologia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 grudnia 2011

Nowy Rok to święto czasu, przełomu i ciągłości. Zatem świętujmy i bawmy się :) Życzę udanego Roku 2012!

źródło il. 



11:09, agnieszka-kowarska
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 66